Edukacja

Sukces stomatologii dziecięcej na CEDE 2017

Victoria stomatologii dziecięcej na CEDE 2017

– Duże zainteresowanie kwestią stosowania fluorków to dowód, że „antyfluorowe” lobby potrafi wzbudzić niepokój i wątpliwości nawet u lekarzy dentystów czy higienistek. Takie dyskusje, jak ta podczas naszej sesji, miały za zadanie fachowo rozprawić się z mitami i przedstawić rzetelną, opartą na faktach wiedzę – mówi w rozmowie z CEDEnews.pl prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej, kierownik Zakładu Stomatologii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współautorka sesji stomatologii dziecięcej podczas 1. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej.

CEDEnews.pl: W TOP 10 najpopularniejszych wykładów 1. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej znalazły się aż dwa, które w głównej mierze dotyczyły opieki nad dziećmi. W pełni lub prawie w pełni sale wykładowe wypełniły zagadnienia bruksizmu oraz stosowania fluoru. Skąd tak duże zainteresowanie tą tematyką?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk: Diagnostyka i leczenie bruksizmu to zagadnienie stosunkowo trudne, zwłaszcza bruksizmu u dzieci. Duże zainteresowanie wykładem można tłumaczyć potrzebą uzupełniania lub pozyskiwania sprawdzonych informacji. Rodzice coraz częściej zgłaszają występowanie objawu zgrzytania zębami u dzieci. A lekarze widzą tego skutki w jamie ustnej. Czują więc potrzebę posiadania wiedzy, co należy robić, aby nie dopuścić do zniszczenia tkanek zębów, przerostu mięśni żwaczy, zmian w stawach skroniowo-żuchwowych oraz przetrwania tej para funkcji do wieku dojrzałego. W przypadku bruksizmu o sposobie leczenia decydują wiek pacjenta, przyczyna i stopień nasilenia parafunkcji, rodzaj uzębienia oraz stopień uszkodzenia tkanek zębów i błony śluzowej jamy ustnej. Leczenie różni się w zależności od rodzaju uzębienia – dobrze, że lekarze chcą systematyzować wiedzę w tym temacie.

HOT TOPIC Fluor za i przeciw

Duże zainteresowanie kwestią stosowania fluorków to dowód, że antyfluorowe lobby potrafi wzbudzić niepokój i wątpliwości nawet u lekarzy dentystów czy higienistek. W ostatnim czasie w interencie oraz różnych mediach pojawiają się coraz to nowe badania „naukowe”, mające udowodnić, że profilaktyka fluorkowa jest groźna dla zdrowia i życia człowieka. Takie dyskusje, jak ta podczas naszej sesji, mają zadanie fachowo rozprawiać się z mitami i przedstawiać rzetelną, opartą na faktach wiedzę. W tym kontekście warto zaznaczyć, że sesja stomatologii dziecięcej została przygotowana zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej i Sekcję Stomatologii Dziecięcej Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Dorota Olczak-Kowalczyk podczas jednej z sesji

CEDEnews.pl: Co najbardziej w tym temacie interesuje lekarzy praktyków w kwestii stosowania fluoru?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk: Pytania dotyczą stężeń fluoru w pastach i doboru produktów do wieku pacjenta, stosowania profilaktyki fluorkowej w czasie ciąży, działania fluoru po wyrżnięciu zębów, ryzyka wystąpienia fluorozy, profilaktyki profesjonalnej (stosowanie żelów, past, pianek) czy „sztucznej” fluoryzacji wody pitnej, co przypominam w Polsce nie ma już miejsca od wielu lat.Debata była okazją do przypomnienia stanowiska polskich ekspertów, które stanowi, że warunkiem skuteczności i bezpieczeństwa profilaktyki fluorkowej jest przestrzeganie zasady indywidualnego doboru metod profilaktycznych, z uwzględnieniem ekspozycji na związki fluoru pochodzące z różnych źródeł, wieku dziecka oraz poziomu ryzyka próchnicy. Jak mantrę, również w środowisku profesjonalistów powtarzamy także, iż filarami zapobiegania chorobie próchnicowej są: prawidłowe odżywianie, dbałość o higienę jamy ustnej oraz stosowanie środków profilaktycznych zawierających fluorki.

CEDEnews.pl: Sesja stomatologii dziecięcej podczas 1. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej poruszyła również kwestie terapii fotodynamicznej czy leczenia zmian wywołanych okaleczeniem. Jak poradzili sobie zaproszeni do wykładów eksperci z zagranicy?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk: Zarówno prof. Mindra Badea z Rumunii, jak i prof. Jacobo Limeres Posse z Hiszpanii przedstawili ciekawe spostrzeżenia w tym zakresie. Terapia fotodynamiczna została wprowadzona do stomatologii stosunkowo niedawno jako dodatkowa metoda kontroli biofilmu w jamie ustnej, więc warto poszerzać o niej wiedzę. Prof. Badea przedstawiła liczne dowody, na to, że terapia fotodynamiczna może być stosowana w stomatologii dziecięcej jako leczenie wspomagające konwencjonalny protokół dezynfekcji jamy ustnej, w leczeniu próchnicy, zapalenia dziąseł, w celu redukcji patogenów podczas leczenia endodontycznego zębów mlecznych, wspomagania zabiegów remineralizacyjnych oraz jako metoda profilaktyczna u dzieci niepełnosprawnych. Terapia fotodynamiczna może być także stosowana u pacjentów leczonych ortodontycznie, jako metoda dekontaminacji jamy ustnej.

Prof. Jacobo Limeres Posse zwrócił uwagę, że urazy w jamie ustnej spowodowane samookaleczaniem na tle organicznym są szczególnie częste w takich zaburzeniach, zespołach i chorobach układowych jak: zespół Lesch-Nyhana, różnorodne grupy zaburzeń neurologicznych, wrodzona obojętność na ból z anhydrozą oraz upośledzenie umysłowe. Nasz gość przedstawił charakterystykę tych zmian w jamie ustnej oraz niektóre metody leczenia. Przekazane przez niego informacje były niezwykle cenne z punktu widzenia klinicysty i przydatne w leczeniu samookaleczeń nie tylko u pacjentów z zaburzeniami ogólnoustrojowymi ale także u osób ogólnie zdrowych, np. z nawykowym przygryzaniem błony śluzowej policzków czy wargi, o stosunkowo często obserwujemy u dzieci i młodzieży.

CEDEnews.pl: Mówiąc o stomatologii dziecięcej nie możemy zapomnieć o debacie pt. „Czy polskie dzieci muszą być skazane na próchnicę?”, która odbyła się 14 września z udziałem wielu ekspertów pod Honorowy Patronatem Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka. Czy udało się uzyskać odpowiedź na tytułowe pytanie?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk: Udało się po raz kolejny wyrazić wspólne stanowisko lekarzy dentystów, co trzeba zrobić, aby dzieci nie musiałby być skazane na próchnicę. Wyniki ankiety, którą prezentowaliśmy, to jasny komunikat polskich lekarzy dentystów do rządzących i – co zdecydowanie ważniejsze – do polskiego społeczeństwa, że można liczyć na nich w walce z próchnicą dzieci i młodzieży. Polski lekarz dentysta nie podchodzi do leczenia dzieci tylko poprzez pryzmat analizy zysków i kosztów. Chce dbać o uśmiechy najmłodszych – niekoniecznie tylko w ramach prywatnych wizyt. Dużą uwagę przykłada do nauki właściwych zachowań prozdrowotnych. Na hasła „szkolna opieka stomatologiczna” i „dentobus” reaguje życzliwie, jednocześnie zwraca uwagę na nieprecyzyjne przepisy i niskie wyceny procedur w ramach NFZ, które ograniczają realizację skutecznej opieki. To najważniejsze wnioski. Bardzo cieszę, że w dyskusji uczestniczyła pani Agnieszka Pachciarz, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Jej uwagi i pomysły wniosły dużo dobrego dla dyskusji. Warto podkreślić, że w ostatniej chwili uzyskaliśmy także cenne informacje z resortu zdrowia, które rzuciły nieco światła na projekt szkolnej opieki stomatologicznej oraz wdrażania dentobusów. To jednak ciągle za mało, aby jednoznacznie ocenić, czy planowane rozwiązania mogą okazać się skuteczne. Podczas debaty sformułowano pomysł stworzenia dokumentu, który przybrałby rangę białej księgi dla stomatologii dziecięcej. Planujemy zebrać w nim wszystkie cenne uwagi i spostrzeżenia dotyczące funkcjonowania systemu opieki stomatologicznej dzieci i młodzieży, a następnie przedstawić go szefom Ministerstwa Zdrowia czy Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jedną z nich jest uwzględnienie w systemie także dzieci w wieku przedszkolnym i młodszych.

Z mediów: Dziennik.pl o CEDE 2017

CEDEnews.pl: Czy już są pojawiły się pomysły na tematy wykładów w sesji stomatologii dziecięcej podczas 2. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej?

Prof. Dorota Olczak-Kowalczyk: Oczywiście, że tak. Wstępnie planujemy tematy związane z opieką stomatologiczną nad kobietami w okresie ciąży. Ważne jest, aby widzieć jak zmiany ustrojowe w tym okresie wpływają na zdrowie jamy ustnej, jakie mogą być skutki nie leczenia zmian w jamie ustnej dla samej kobiety i dla dziecka, jak w sposób bezpieczny je leczyć i przede wszystkim jak im zapobiegać. Opieka stomatologiczna nad kobietą w okresie ciąży i najmłodszymi dziećmi stanowi ważny element zapobiegania próchnicy zębów mlecznych. Jest to tzw. pierwotnie pierwotna profilaktyka. Chcielibyśmy także zorganizować sesję lub debatę o roboczym tytule „Czy leczyć mleczaki, a jeśli tak to jak”. Chcemy zaprosić do debat także lekarzy innych specjalności w tym ginekologa, pediatrę  i oczywiście ortodontę. Pomysłom nie ma końca bo zakres stomatologii dziecięcej jest bardzo szeroki – urazy, endodoncja, w tym moja ulubiona endodoncja zębów mlecznych i z niezakończonym rozwojem korzenia … Każdy temat jest według mnie interesujący ale uważam, że z punktu widzenia epidemiologii ważne jest podkreślenie jak ważna jest opieka stomatologiczna we wczesnym dzieciństwie i przekazanie współczesnej wiedzy jak ją sprawować. Warto podkreślić, że udało się zmienić wycenę wypełnień w zębach mlecznych z 30 na 50 punktów i uzyskaliśmy współczynnik korygujący 1,3 dla świadczeń realizowanych u dzieci. Działamy dalej dbając także o podnoszenie naszych kwalifikacji.

Czytaj także:

CEDE 2017: powiew zmian (podsumowanie)

Ewa Mastlarz: po CEDE 2017 priorytety pozostają te same

CEDE 2017 w liczbach

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top