Edukacja

Kadawery na CEDE 2017 bez cienia strachu

Kadawery bez cienia strachu

Nie biorą się znikąd, podczas kursu nie mają otwartych oczu, nie odrzucają zapachem i nie lądują na śmietniku po zakończonej nauce. Kursy na kadawerach to powszechny na całym świecie sposób nauki, gwarantujący lepsze warunki zabiegowe niż fantomy czy nowoczesne symulatory, a przy tym to skomplikowany proces, w którym szacunek dla dawcy jest równie ważny jak skuteczność kursu.

Dla części lekarzy dentystów nauka na częściach ciała pochodzących ze zwłok ludzkich, czyli kadawerach, może budzić obawy i rodzić wiele pytań. Z pomocą Katarzyny Zimnej-Gawlas z firmy POZNAŃ LAB, która dostarcza preparaty na kursy zaplanowane podczas CEDE 2017 postaramy się rozwiać najczęstsze z nich. O zaletach takiej edukacji mówią także dr Maciej Michalak oraz dr Hubert Gołąbek.

Czytaj także: HIT: kursy kadawerowe na CEDE 2017!

Tego nie uczą w szkole

– Lekarze uczą się na pacjentach, to wiemy z wielu rozmów, które przeprowadzamy z uczestnikami naszych kursów – podkreśla Katarzyna Zimna-Gawlas. Lata wkuwania teorii, asysta przy zabiegach, ćwiczenia na fantomach i symulatorach, to wszystko w jednej chwili pozostaje daleko w tyle, gdy na fotelu siada nasz pierwszy pacjent. Trema jest zrozumiała, natomiast z pewnością może być mniejsza gdy w CV ma się już zabieg przeprowadzony w podobnych warunkach. Nauka z wykorzystaniem ludzkich zwłok to umożliwia.

Pacjent z własnej woli

Pozyskiwanie kadawerów, ich przechowywanie czy transport to skomplikowany i obwarowany wieloma przepisami proces. W Polsce są właściwie niedostępne, stąd Poznań LAB sprowadza je z USA. Kadawery pochodzą od amerykańskich dostawców, którzy muszą spełniać bardzo restrykcyjne procedury i posiadać certyfikat FDA. – Dawcy oddają swoje ciała bez jakiejkolwiek rekompensaty finansowej, w pełni świadomie i dobrowolnie. Wszystkie preparaty mają wykonane testy wirusologiczne na HIV, HBV, HCV, syfilis i w związku z niską temperaturą przechowywania są praktycznie nieaktywne biologicznie i bezpieczne. Do każdego preparatu dołączona jest zawsze tzw. metryczka, na której podany jest numer dawcy, jego dane dotyczące rasy, płci, wzrostu, masy, BMI, data i przyczyna śmierci, przebyte choroby, operacje, nałogi – wyjaśnia Katarzyna Zimna-Gawlas.

Katarzyna Zimna-Gawlas

Preparaty, które sprowadza POZNAŃ LAB to części ciała nieutrwalone, głęboko mrożone (temp. -20 do -30 stopni) tuż po śmierci. Transportowane są zza Oceanu w suchym lodzie, w stanie głębokiego zamrożenia i tak tez są przechowywane. W stanie głębokiego zamrożenia mogą być przechowywane nawet kilka lat. Po rozmrożeniu muszą być zużyte w ciągu kilku dni.

– Można ją wykorzystać do kilku różnych kursów, ale limituje nas czas – preparat raz rozmrożony może być wykorzystany najwyżej przez kilka dni. Z czasem tkanki bardzo wysychają i zmieniają swoją strukturę – dodaje Zimna-Gawlas.

Po zużyciu kadawery są przekazywane do kremacji.

Spokojnie, to tylko głowa

Na kursy dla stomatologów i chirurgów szczękowo-twarzowych sprowadzane są głowy z fragmentami szyi (zwykle C3/C4). Kadawery selekcjonowane są w specjalny sposób. Dostawca z USA dostaje kryteria który musi spełniać preparat, jak np. stan uzębienia, wiek, itp. Miejsce warsztatowe przygotowywane jest w taki sposób, aby maksymalnie przypominało warunki pola operacyjnego. – Stosujemy obłożenia operacyjne, fragmenty preparatu niewykorzystywane podczas kursu są zasłonięte. Robimy to nie tylko ze względu na komfort pracy lekarzy, ale przede wszystkim ze względu na ogromny szacunek dla dawców – podkreśla Katarzyna Zimna-Gawlas.

Kursy przygotowane w ramach CEDE 2017 odbędą się w centrum szkoleniowym POZNAŃ LAB w Przeźmierowie k. Poznania, które oferuje świetne zaplecze zabiegowe oraz doświadczenie w prowadzeniu kursów na kadawerach.

KOMENTARZ EKSPERTA

Dr n. med. Maciej Michalak

dr n. med. Maciej Michalak

Żaden model bądź materiał zwierzęcy nie odda w pełni niepowtarzalności warunków anatomicznych człowieka. Wie o tym każdy lekarz, który podczas zajęć z anatomii na studiach uczył się korzystając z prawdziwej ludzkiej czaszki. Dodatkowym plusem kursów na prawdziwych ludzkich głowach jest fakt, że wszystkie głowy będą miały wykonane zdjęcie tomograficzne, dzięki czemu do kursu będzie można przygotować się jak do prawdziwego zabiegu, zaczynając od analizy warunków anatomicznych i planowania leczenia uwzględniając wiele czynników jak np. warunki zgryzowe, miejsce na odbudowę protetyczną czy stosunek do sąsiednich zębów.

ZAPISZ SIĘ NA KURS WSPÓŁPROWADZONY PRZEZ MACIEJA MICHALAKA

Lek. dent Hubert Gołąbek

Lek. dent. Hubert Gołąbek

„W całej gamie szkoleń stomatologicznych proponowanych w Polsce, bardzo rzadko jesteśmy w stanie odnaleźć takie, które niemal w identyczny sposób odwzorowywałyby sytuację kliniczną, którą napotka uczestnik kursu po jego zakończeniu. Nawet najbardziej złożone modele nie są w stanie w pełni odzwierciedlić skomplikowania struktur anatomicznych w ludzkim ciele. Dotychczas specjalistyczne szkolenia z użyciem preparatów ludzkich obejmowały swoim zasięgiem przeważnie gałąź chirurgii szczękowo-twarzowej, w zakresie różnorodnych zabiegów przeprowadzanych w tej dziedzinie medycyny. Z całej listy tegorocznych kursów organizowanych w trakcie targów CEDE 2017, oprócz wspomnianych szkoleń z obrębu chirurgii szczękowo-twarzowej, zainteresowani będą mieli niepowtarzalną możliwość wybrania oraz uczestnictwa w kursach w obszarze mniej inwazyjnych zabiegów, częściej wykonywanych w warunkach ambulatoryjnych gabinetu stomatologicznego, takich jak wszczepienia implantów, a także po raz pierwszy w mikrochirurgii endodontycznej, coraz bardziej popularnej gałęzi nowoczesnej endodoncji. Umiejętności zdobyte w trakcie szkoleń na preparatach z pewnością przełożą się na większą pewność i opanowanie w trakcie pracy w gabinecie po powrocie”.

ZAPISZ SIĘ NA KURS WSPÓŁPROWADZONY PRZEZ HUBERTA GOŁĄBKA

 

 

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top