Opinie

GWIAZDY CEDE: Happydental.pl – misja profilaktyka

GWIAZDY CEDE: Happydental.pl – misja profilaktyka

Komu wierzyć wybierając produkty do higieny jamy ustnej spośród setek dostępnych na rynku? Na to pytanie odpowiedzi szuka wielu, również lekarzy dentystów. Z pewnością nie warto zawierzać dr Google’owi, który promuje „rewelacyjne” rozwiązania pozwalające osiągnąć szybki efekt niskim kosztem, kusząc m.in. do wykorzystywania produktów niezgodnie z przeznaczeniem (węgiel, soda oczyszczona, kwasek cytrynowy). Na szczęście sk(r)uszony (czasem nawet dosłownie) klient ratunku może szukać u ludzi, dla których zdrowe zęby to już dawno nie tylko biznes, ale przede wszystkim pasja.

CEDEnews.pl: Podobno kilkaset tysięcy Polaków nie posiada szczoteczki do zębów. Fakt czy mit?

Barbara Śnieżek-Rogula, właścicielka sklepu Happydental.pl: Trudno powiedzieć, czy aż tyle, ale jesteśmy w stanie uwierzyć, że wiele osób jej nie posiada, ponieważ zdarza nam się rozmawiać z ludźmi, którzy są przekonani, że pasta do zębów to tylko marketingowy twór.

CEDEnews.pl: Skąd bierze się to przekonanie? Może z Internetu?

Barbara Śnieżek-Rogula: W dużej mierze tak. Niestety sieć jest pełna min w zakresie prawidłowej higieny jamy ustnej. Temat wybielania zębów jest tego najlepszym przykładem. Liczba niesprawdzonych informacji, ryzykownych porad, błędnych wskazówek jest bardzo duża. Niestety jest grupa osób, które chcą osiągnąć szybki efekt niskim kosztem, stąd m.in. plaga domowego wybielania węglem kupionym w aptece, czy sodą oczyszczoną. Gros wiedzy w sieci pozwala uwierzyć, że to skuteczne i bezpieczne.

Anna Hładczuk, konsultant medyczny Happydental.pl: Trudno o produkty dobre na wszystko i dla wszystkich. Gdyby wierzyć internetowym rankingom do czyszczenia zębów nie ma lepszego produktu od szczoteczki rotacyjnej, a to nie prawda. W przypadku wrażliwych dziąseł czy odsłoniętych szyjek nie jest ona polecana. Obecnie rynek artykułów dedykowanych higienie jamy ustnej jest tak bogaty, że pozwala nam na precyzyjny, można wręcz powiedzieć indywidualny dobór produktów pod konkretne potrzeby Pacjenta.

Edukacja w zakresie profilaktyki to nasza misja. Prowadzimy bloga, gdzie zadajemy kłam wielu mitom, wspieramy akcje profilaktyczne, odwiedzamy przedszkola, a wkrótce szkoły.

Zawsze jest nam jednak miło gdy do naszego sklepu stacjonarnego przychodzi lub zadzwoni osoba, która chce zweryfikować wiedzę zdobytą w Internecie. Z radością dzielimy się naszym prawie 10-letnim doświadczeniem.

CEDEnews.pl: A co w sytuacji, gdy przychodzi klient z „receptą” od stomatologa?

Barbara Śnieżek-Rogula: Słowo stomatologa z reguły nie podlega dyskusji. Bardzo rzadko tacy klienci otwierają się na nasze sugestie.

CEDEnews.pl: Lekarze się mylą?

Barbara Śnieżek-Rogula: To za duże słowo. Od lat współpracujemy z lekarzami i doskonale zdajemy sobie sprawę, że to oni wiedzą jak wyleczyć pacjenta, w żadnym wypadku z tym nie polemizujemy. Natomiast w kwestii doboru produktów do higieny nie zawsze wskazania lekarzy są trafne. I nie wynika to absolutnie z medycznej niewiedzy, ale jest to skutek trudności w nadążaniu za rynkiem produktów, który w ostatnich latach szalenie się rozwinął. Często przychodzą do nas pacjenci, którzy proszą o produkt, którego nie ma już na rynku, albo który stracił ze swojego składu najważniejszą zaletę lub po prostu przeciętny, który rynek zastąpił już dawno kilkoma lepszymi – wcale nie droższymi – produktami. Proszę nam uwierzyć, po tylu latach na rynku najważniejszym dla nas jest, aby nasz klient wyszedł ze sklepu z produktem maksymalnie dopasowanym do jego potrzeb, niekoniecznie tym z półki premium. Dzięki takiej postawie wielu lekarzy kieruje swoich pacjentów do nas bez szczegółowych wytycznych, będąc przekonanymi, że mogą nam zaufać, że dobierzemy produkt właściwie. W pewnym sensie uzupełniamy ich doświadczenie.

Warto pamiętać, że podczas studiów stomatologicznych nie ma zajęć dotyczących znajomości produktów do higieny jamy ustnej, których są setki. Regularnie współpracujemy ze studentami i higienistkami i widzimy jaki jest popyt na wiedzę w tym zakresie. To nowe pokolenie, które chce być na bieżąco ze wszelkimi nowościami.

CEDEnews.pl: Wydaje się, że szczególnie inwestycja w wiedzę higienistek może zaowocować większą świadomością higieny jamy ustnej wśród ogółu społeczeństwa.

Anna Hładczuk: Dokładnie tak jest. Mówimy, że higienistki, ale i higieniści, bo Panowie też się trafiają, to nasi ludzie w gabinetach. To oni edukują Pacjentów i mają bezpośredni wpływ na ich wiedzę z zakresu higieny jamy ustnej. Są to osoby bardzo otwarte, które rozumieją, że rynek nie stoi w miejscu, że pasta, która 10 lat temu była hitem, dziś może być już tylko przeciętna. Szukają wiedzy produktowej, a my chcemy im ją dostarczyć najlepiej jak potrafimy.

Barbara Śnieżek-Rogula: Pamiętam czasy gdy po raz pierwszy z Rafałem, jeszcze jako studenci, pomyśleliśmy o założeniu sklepu. Oboje nosiliśmy wtedy aparaty ortodontyczne. Na rynku nie było żadnych produktów do higieny przeznaczonych dla nas. Właściwie nie było w Polsce alternatywy dla wosku i szczoteczki, którą własnym sumptem zorganizował dentysta. Na ostatnim roku studiów, zresztą zupełnie niezwiązanych ze stomatologią, pojechaliśmy na wycieczkę do Pragi. Tam po raz pierwszy zobaczyliśmy, że kwestia deficytu dotyczy tylko rynku polskiego. To utwierdziło nas, że taki sklep w Polsce to dobry pomysł. Dziś to już nie tylko biznes, ale także pasja i misja.

CEDEnews.pl: Do plebiscytu Gwiazdy CEDE zgłosiliście żel na suchość jamy ustnej Oral 7. Patrząc na portfolio firmy nie jest to najbardziej rozpoznawalny z produktów.

Barbara Śnieżek-Rogula: Zgadza się, w ofercie mamy różne produkty międzynarodowych, znanych na całym świecie koncernów, ale postawiliśmy na ten, w który wyjątkowo mocno wierzymy. Suchość jamy ustnej to problem XXI wieku. Przyczyn tej choroby jest bardzo wiele. Ludzie przez dłuższy czas nie zdawali sobie z tego sprawy, bagatelizując problem. O Oral7 dowiedzieliśmy się od naszego klienta, który wrócił z USA, gdzie leczył się na nowotwór. Był bardzo zadowolony i jednocześnie zdziwiony, że produkt nie jest dostępny w Polsce. Po analizie składu bez wahania podjęliśmy kontakt z australijskim producentem. Właściwości i skład żelu Oral7 uświadomiły nam, że to co oferowaliśmy na suchość jamy ustnej do tej pory jedynie maskowało problem, Oraz 7 gwarantował więcej.

Anna Hładczuk: Stomatolodzy doskonale zdają sobie sprawę z fizjologicznego znaczenia śliny. Pomaga ona w samooczyszczaniu jamy ustnej, zachowaniu odpowiedniej flory bakteryjnej, zapobiega powstawaniu i rozwojowi próchnicy, nieświeżego oddechu itp. U osób, które mają problem z niedoborem śliny próchnica rozwija się bardzo szybko, pojawiają się problemy ze stanami zapalnymi, nieświeżym oddechem, aftami czy pleśniawkami, co w konsekwencji wpływa na stan całego organizmu. Żel Oral7 z powodzeniem można nazwać mianem sztucznej śliny. Jako jeden z nielicznych preparatów poza właściwościami nawilżającymi zapewnia utrzymanie odpowiedniej flory bakteryjnej w jamie ustnej. Dzięki obecności w składzie naturalnych enzymów: Lizozymu, Laktoferyny oraz Glukozydazy + Laktoperoksydazy zapobiega rozwojowi patogennych bakterii. Warto również wspomnieć, że cała seria Oral7 nie zawiera sztucznych spieniaczy (SLS), detergentów czy alkoholu, które mogłyby powodować dodatkowe podrażnienia błon śluzowych. Oczywiście produkt nie wyleczy suchości – to niemożliwe – ale skutecznie rozprawia się z jej dolegliwymi skutkami.

Oral7 żel na suchość jamy ustnej (HAPPYDENTAL)

Gwiazdy CEDE – Głosuj na Oral7 (Happydental.pl)

 

KATEGORIA: Sprzęt stomatologiczny (12 produktów)

KATEGORIA: Materiały stomatologiczne (14 produktów)

KATEGORIA: Profilaktyka stomatologiczna (18 produktów)

KATEGORIA: IT i edukacja stomatologiczna (12 produktów)

 

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top