Alfabet

ALFABET Pawła Niewady

Takiego Pawła Niewady nie znacie! Tylko w cedenews.pl opowiada o tym, za co uwielbia jazz i Petera Gabriela, bez jakiego sprzętu nie wyobraża sobie codziennej pracy, a także gdzie najchętniej po niej odpoczywa. 

A – Akademia medyczna. Ukończyłem studia w 2002 roku i od tego momentu zaczęło się moje życie zawodowe. Z perspektywy czasu – jedyny wybór. Każdego dnia cieszę się, że jestem dentystą.

B – Bioestetyka. Najlepszy sposób uprawiania stomatologii. Skuteczna filozofia połączenia funkcji i estetyki w rehabilitacji jamy ustnej.

C – Cerec. Mój pierwszy system CAD/CAM, używany od wielu lat. Inna epoka, nowoczesność. Dzisiaj to już praktycznie standard.

D – dokładność i dentysta. Dwa nierozerwalne słowa na d.

E – elektrokoagulator. Mój pierwszy sprzęt stomatologiczny, który kupił mi mój tata. Bez mojego „elektro“ nie wyobrażam sobie dzisiaj codziennej pracy, szczególnie – i tu uwaga – w protetyce. Służy mi on bez przerwy, do dzisiaj.

F – fotografia. Nie wiedziałem, że jak zacznę być stomatologiem, to również zostanę fotografem. Całkowicie przypadkowo odkryłem te pasje w sobie dzięki stomatologii. Dzisiaj nie można robić dobrej stomatologii bez wykonywania setek zdjęć do planowania i dokumentacji. Jest to wspaniałe narzędzie komunikacji z pacjentem. Nie mniej jednak jest to narzędzie, ważne lecz tylko narzędzie. Odnoszę wrażenie, że w świadomości kolegów po fachu, lepszy stomatolog to ten kto robi ładniejsze zdjęcia. Nie chciałbym, żeby w ten sposób była oceniana nasza praca.

G – Gabriel. Peter. Mój ulubiony artysta budujący niepowtarzalny klimat swoich występów, tworzący wspaniała muzykę często zaopatrzoną w unikalne teksty. Mistrz budowy klimatu przedstawienia. Mogę powiedzieć, że mój świat muzyczny ukształtował się na jego twórczości

I – jak „Inteligentna Stomatologia“. Platforma szkoleniowa dla ambitnych młodych stomatologów szukających skutecznych sposobów leczenia, nowych technik i sprawdzonej wiedzy. Moje nowe dziecko, nowe wyzwanie. Zapowiada się wspaniała przygoda!.

J – jazz. Absolutnie najważniejszy gatunek muzyczny. Różnorodny i wciągający. Odpoczywam przy nim po ciężkim dniu pracy.

K – kompleksowy plan leczenia. Moje podejście nie zawsze było kompleksowe. Lecz w miarę rozwoju zawodowego zrozumiałem, że to jedyny kierunek. Obecnie, każdy mój pacjent otrzymuje kompleksowy plan leczenia z uwzględnieniem ortodoncji, periodontologii, chirurgii oraz protetyki z uwzględnieniem kluczowego słowa „okluzja“. Przy planowaniu towarzyszy mi przy tym często drugie słowo na „k“ czyli kawa, od której chętnie zaczynam dzień.

L – lupy. Pracuje z użyciem lup już 15 lat. Przy czym zaczynałem od lup Zeiss z powiększeniem 3.6x a od 10 lat do wszystkich zabiegów już tylko powiększenia 6.5x firmy Surgitel z oddzielnym światłem. Cóż, mikroskop na głowie.

M – Mazury. Uwielbiam Polskę latem. Na Mazurach odpoczywa mi się najlepiej.

N – jak NIEWADA CLINIC. Miejsce moich marzeń i wprowadzania innowacji. Wspaniały, sprawdzony zespół. Bez mojej firmy nie miałbym takiej możliwości rozwoju. To była dobra decyzja wiele lat temu.

O – jak okluzja. Dla mnie najciekawszy dział stomatologii. Od niej się wszystko zaczyna i na niej sie wszystko kończy. Pasjonujący kawałek wiedzy, któremu poświeciłem się bezgranicznie. Daje mi dużo satysfakcji w pracy w postaci uśmiechniętych i wyleczonych z bólu pacjentów.

P – jak prof. Małgorzata Pietruska. Mój kierownik specjalizacji z periodontologii oraz promotor mojej pracy doktorskiej pt: „Ocena skuteczności terapii fotodynamicznej w leczeniu zapaleń przyzębia“. Osoba, która miała duży wpływ na mój rozwój zawodowy. Wspaniała i bardzo inspirująca postać.

R – recesje dziąseł, czyli to co lubię wykonywać w periodontologii najbardziej. Problemy okluzji i recesji dziąseł są ze sobą bardzo powiązane. Ciesze się, że mogę osobiście leczyć te dwa problemy.

S – sport. Moja wielka pasja. Od I DAN’a w Taekwon-do w dzieciństwie, przez jazdę konną, narty, windsurfing, pływanie, bieganie, aż po obecną moją pasje, czyli biegówki. Szkoda tylko, że nie mam na sport, tyle czasu ile bym chciał.

T – Taormina. Magiczne miejsce na Sycylii. Nie pisze nic więcej. Kto nie był, niech zaraz jedzie. Może się tam spotkamy:)

U – USA, czyli stomatologia na zupełnie innym poziomie. Od tamtejszych wykładowców nauczyłem się najwięcej. Uwaga, dużo marketingu. Trzeba być czujnym.

W – wszczepy śródkostne, czyli implanty. Od początku swojego życia zawodowego wiedziałem, że będę się tym tematem zajmował. Tak, implantologia jest moją mocną stroną.

Z – „zahnarzt”. Tak mnie nazywano jak pracowałem w Niemczech. Dobry czas na oddziale chirurgii szczękowo-twarzowej w Karlsruhe. Ciężka praca ale dzisiaj bardzo procentująca.

Paweł Niewada jest członkiem Rady Naukowej Kongresu Unii Stomatologii Polskiej. 

ZAREJESTRUJ SIĘ
Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top