Alfabet

ALFABET Marzeny Dominiak

ALFABET Marzeny Dominiak

Czym zaimponował jej pierwszy chłopak? Jaką markę krył samochód, którego nazwała „Wojtuś”? Gdzie lubi podróżować i odpoczywać? Kim są Tomasze, którzy odcisnęli duże piętno na jej pracy zawodowej? O tym wszystkim prof. Marzena Dominiak, znakomita specjalistka, przewodnicząca Komitetu Naukowego Kongresu Unii Stomatologii Polskiej, w swoim Alfabecie tylko na www.cedenews.pl.

A – adrenalina. Ktoś kiedyś powiedział do mnie: ”Nie żyjesz dla adrenaliny, ale adrenalina jest ci potrzebna do życia”- i to jest cała prawda o mnie:).

B – Bałtyk, bardzo lubię tam przebywać, zwłaszcza zimą i wiosną. Ulubione miejsce to Sopot z białymi szeroki plażami, niezliczonymi alejkami do pieszych i rowerowych wędrówek, cudne kafejki nad brzegiem morza, zakątki z bibelotami. Wracam tam każdego roku o tej właśnie porze z ogromną przyjemnością.

C – chirurgia stomatologiczna – moja specjalizacja, moja droga w stomatologii; moja Katedra, którą kieruje już od 10 lat, ale przede wszystkim ludzie, którzy są tam ze mną, którzy dają mi siłę do działania. Ale też C jak CEDE, bez którego nie byłoby tego alfabetu;).

D – Duo-med – moja firma, mój drogi dom. Dlatego tez wnętrza jej są takie, aby dawały poczucie bezpieczeństwa, ale i magii oraz inspiracji.

E – Evanescence – zespół rockowy grający wspaniałą muzę, gdy potrzebuje energii to zawsze włączam tę płytę. Jeden z utworów, „Bring me to life”, kiedyś nawet miałam ustawiony jako dzwonek w telefonie.

F – Freedom of the sees – jeden z największych statków pasażerskich, niesamowita przygoda na morzu karaibskim – kto był ze mną, na pewno się zgodzi, że są to niezapomniane i niepowtarzalne chwile.

G – Gedrange Tomasz – Profesor, który otworzył mi oczy na ortodoncję, dzięki któremu stworzyłam pracę habilitacyjną łączącą nierozerwalnie ortodoncję i periodontologię.

H – Himalaje – „Każdy ma swoje Himalaje”- moje motto życiowe, motywujące do działania, do zdobywania tego co wydawałoby się niemożliwe, a jednak po czasie okazuje się możliwe.

I – Indie – moja pierwsza wielka, samodzielna wyprawa w wieku 18 lat. Pamiętam, że kupiłam wówczas na targu we Wrocławiu kolorową kliszę Kodaka, bo tak chciałam mieć wspaniałe zdjęcia. A wyprawa była faktycznie niesamowita, pełna wrażeń zwłaszcza gdy kupowałam rubiny w Japurze;). Do dnia dzisiejszego zostały mi niesamowite kolory i smaki w głowie.

J – Jamajka – miejsce, które zawsze chciałam zobaczyć, ponieważ wydawało mi się egzotycznie, wręcz rajsko. Godne polecenia, zwłaszcza cudowne plaże.

K –  Konopka Tomasz. Profesor, dzięki któremu rozpoczęłam przygodę z periodontologią. Bez niego nie byłoby wielu prac, projektów, patentów i przede wszystkim pasji w zawodzie.

L – leniuchowanie – trudno mi to wychodzi, ale jak znajdę czas to wtedy cudownie spędzam czas czytając, gotując (zwłaszcza kuchnia włoska), czy pielęgnując ogród.

M – Madera – cudna wyspa, wyspa magiczna, niezapomniana, czarowna i wspaniała. Każdy jej zakątek jest czarem przyrody, który przenosi nas magiczny świat.

N – narty – białe szaleństwo, czas magiczny, aktywny i pełen wrażeń „i za dnia i za wieczora”.

O – owoce morza – uwielbiam je wszystkie, w każdej postaci.

P – pasja – pasja w zawodzie, pasja w sporcie (pływanie wyczynowe trenowałam aż 8 lat), jak i przygoda oraz powroty do przepięknych miejsc, które dają niesamowitą ucieczkę w pasję np. Prasonisi na Rodos, bez którego nie byłoby takiego słonecznego, ciepłego i nieskończonego wiatru we włosach podczas magicznych chwil na falach morza.

R – recesje dziąsła– temat, z którym połączyłam się 20 lat temu w pracy doktorskiej i mam wrażenie, że uszyłam już dywan do Opola z Wrocławia pokrywając najróżniejsze postacie recesji.

S – stomatologia – zawód i pasja w życiu, dwa nierozerwalne elementy, dzięki temu jest tak wspaniale, że każdy dzień jest przygodą.

T – Tyniec Mały – moja miejsce na ziemi, gdzie mam dom, miejsce gdzie mogę się zaszyć i odpocząć od wszystkiego.

U – Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu – moje miejsce pracy i pasji.

W – „Wojtuś” – mój pierwszy samochodzik, biały fiacik 125p, ale też WDI – Wrocławskie Dni Implantologii – ciekawe wydarzenie na mapie kongresów stomatologicznych w Polsce. Niewykluczone, że wrócimy do niego;)

Z – zachody słońca – uwielbiam tę porę dnia. Kiedyś zbierałam wszystkie możliwe widokówki z zachodami słońca. Było to bardzo trudne i dlatego niezapomniane wrażenie zrobił na mnie mój pierwszy chłopak, który przysłał mi z nad morza podczas wakacji – 30 widokówek z zachodami słońca, na każdy dzień, w którym się nie widzieliśmy;).

Czytaj także: Alfabet Bartosza Cerkaskiego

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top