Alfabet

ALFABET Leszka Szalewskiego

W social media nie umknie mu żaden wartościowy post, w życiu nie umkną mu piękne momenty, głównie za sprawą aparatu fotograficznego, z którym się nie rozstaje. Twierdzi, że nigdy nie zdradzi Lublina, no chyba, że mógłby zamieszkać tuż obok stadionu Camp Nou w Barcelonie. Hamburgery, owszem jada, ale tylko w piątki, i tylko w dobrym towarzystwie. Najlepszy sposób na spalenie kalorii? Pływanie! Oto Alfabet dr n. med. Leszka Szalewskiego, asystenta w Zakładzie Protetyki Stomatologicznej UM w Lublinie, jednego w wykładowców 2. Kongresu Unii Stomatologii Polskiej.

A jak administrator stron na Facebooku. Siła portali społecznościowych jest niesamowita. Przy okazji zapraszam do polubienia fanpejdżu PTS oddział Lublin na FB 🙂

B jak Barcelona. Jedyne miasto, dla którego mógłbym zdradzić Lublin. Moi studenci wiedzą, że po wygranym meczu FC Barcelony zwykle nie zadaje trudnych pytań.

C jak cold brew. Jako miłośnik kawy w każdej postaci nie wyobrażam sobie wakacji bez zmrożonego cold brew z kostkami lodu.

D jak Droga Mleczna. Uwielbiam te momenty pod letnim niebem, gdy można obserwować miliony gwiazd i nie myśleć o niczym. Oderwać się od pracy, problemów, całego szumu informacyjnego i pędu, który towarzyszy nam na co dzień.

E jak Eldo, OSTR, Pezet, WWO i wiele innych zespołów hip-hopowych, których muzyka towarzyszy mi od młodości.

F jak fotografia. Nie mogło pojawić się tutaj nic innego. Zawsze patrząc na świat zastanawiam się jak dana chwila wyglądałaby na zdjęciu. Właśnie fotografią próbuję zarazić innych dentystów, asystentki, higienistki, ponieważ nie wyobrażam sobie bez niej współczesnej stomatologii.

G jak Gra o Tron. Jeden z nielicznych seriali, który śledzę od wielu sezonów.

H jak hamburger. Zdradzę mały sekret Zakładu Protetyki – co piątek mamy święto hamburgera i frytek. Bardzo zdrowy początek weekendu 😉

I jak Profesor Ingrid Różyło-Kalinowska. Promotor mojej pracy doktorskiej, mentor, osoba, która mimo miliona obowiązków, zawsze znajdzie dla mnie czas, jeżeli tego potrzebuję.

J jak Jedzenie. Bardzo często planowanie podróży zaczynam od przeglądania restauracji, kawiarni i foodtrucków.

K jak Kraków. Miasto, do którego zawsze chętnie wracam. Miasto, którego magia urzekła mnie tak bardzo, by to właśnie tutaj zadać najważniejsze pytanie mojej przyszłej żonie. Miasto, które powoli zaczynam znać tak dobrze, jak miasto rodzinne.

L jak Lublin. Miasto, w którym się urodziłem i wychowałem. Miasto, którego znam zalety, jak i wady, lecz nie zamieniłbym go na żadne inne.

M jak Magdalena, jak miłość. Imię mojej Żony, Przyjaciółki, bez której na pewno nie byłbym tu, gdzie jestem. Zawsze mogę na nią liczyć, nawet, gdy oznacza to testowanie nowych akcesoriów do fotografii stomatologicznej czy fotografowanie wschodów słońca o 4 nad ranem.

N jak Nikon. Pierwszy i ostatni aparat. Nie uważam, że jest to najlepszy system, ale uważam, że jest to najlepszy system dla mnie.

O jak odpoczynek. Praca jest ważna w moim życiu, ale doceniłem ją dopiero jak nauczyłem się odpoczywać. To dzięki chwilom spokoju doceniam swoje życie.

P jak pływanie. Niektórzy rano biegają, ja zdecydowanie wybieram basen. Przepłynięcie kilkunastu długości idealnie nastraja mnie na cały dzień.

R jak Rzym. Koloseum, Circus Maximus, Fontanna dei Quattro Fiumi, Fontana dell’Acqua Paola … Zatybrze. Za każdym razem odkrywam w tym mieście coś nowego.

S jak stomatologia. Jak chyba każdy chłopiec chciałem być strażakiem, policjantem, żołnierzem lub superbohaterem, później myślałem o tworzeniu gier komputerowych, jednak klasa informatyczna wybiła mi to z głowy. W tej chwili nie wyobrażam sobie, żebym był kimś innym niż lekarzem dentystą. To jest zawód, w którym się odnajduję.

Ś jak świnka morska, a właściwie od jakiegoś czasu to kawia domowa. Ukochane zwierzątka, które często występują w roli modelek.

T jak teraźniejszość. Oczywiście mam plany na przyszłość, pamiętam też o przeszłości, ale staram się żyć dzisiaj, cieszyć się każdą chwilą.

U jak Uniwersytet Medyczny w Lublinie. Moja Alma Mater, źródło wiedzy, wspaniałych znajomości i ciągłej inspiracji.

W jak Wybrzeże. Kolejnym miejscem, które staram się często odwiedzać jest polskie Wybrzeże, a w szczególności ukochany Sopot.

Z jak Zorza polarna. Zjawisko, które bez aparatu oglądałem zafascynowany jako mały chłopiec. Obiecałem sobie, że wrócę tam już z aparatem. Cel mojej następnej wyprawy fotograficznej

Dr n. med. Leszek Szalewski: urodził się 9 kwietnia 1985 roku w Lublinie. W roku 2009 ukończył studia na kierunku lekarsko-dentystycznym I Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Anglojęzycznym Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Od roku 2011 pracuje na stanowisku asystenta w Zakładzie Protetyki Stomatologicznej UM w Lublinie. W 2012 roku rozpoczął specjalizację z dziedziny Protetyki Stomatologicznej. W roku 2014 uzyskał tytuł naukowy doktora nauk medycznych za rozprawę na temat wpływu napojów na właściwości mechaniczne materiałów kompozytowych. Jest autorem i współautorem ponad 70 prac naukowych oraz wielu doniesień zjazdowych wygłaszanych na krajowych oraz międzynarodowych konferencjach naukowych. Był uczestnikiem warsztatów fotograficznych u międzynarodowej sławy wykładowców takich jak: Milos Miladinov czy Silvestre Ripoll. Z wakacji zawsze przywozi ze sobą zbyt dużą liczbę zdjęć

 

Dodaj komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Popularne

To Top